Pamiętacie moją notkę o absurdalnym ataku firmy Specialized na lokalny sklep rowerowy? Sprawa była tak idiotyczna, że chyba nawet Mike Sinyard zdawał się pojąć, że tym razem przeholował, dlatego w ruch szybko poszły przeprosiny - ba, nagrano nawet wzruszający film, w którym szefowie Specialized i Cafe Roubaix oficjalnie sobie wybaczają, a Sinyard ogłosił, że tego typu sytuacje na pewno nie będą się już zdarzały.
Nie minęły nawet 4 miesiące, a "Spec" powrócił do swojej niezbyt chlubnej praktyki... bijąc przy tym nowy rekord absurdu.

