Znalazłem dziś w Sieci słodko-gorzką wiadomość:
operator krakowskich wypożyczalni rowerów miejskich postanowił wypowiedzieć umowę z władzami miasta i zrezygnować z prowadzenia systemu.
Jako główny powód decyzji podano względy ekonomiczne. Zdaniem operatora systemu, firmy RoweRes, nie powiodły się plany finansowania inwestycji z dochodów z reklam na rowerach i elementach infrastruktury wypożyczalni. Podobno nienajlepiej układała się też współpraca z biurokratyczną machiną Urzędu Miasta.
 |
Stacja rowerów miejskich w Krakowie.
Autor: Motilla,CC-BY-SA |
Trudno winić przedsiębiorcę, który wziął na siebie koszty prowadzenia działalności i wycofał się z niej, kiedy nie udało się na niej zarobić. Nie chciałbym też zbyt pochopnie oskarżać indywidualnych urzędników - przepisy ustanawiane ponad ich głowami często po prostu uniemożliwiają sprawne wykonywanie obowiązków. Narzekać zawsze jest łatwo, ja natomiast chciałbym skupić się na niezwykle pozytywnej zmianie, którą zaobserwowałem w związku z tą niezbyt ciekawą sytuacją.